piątek, 24 lipca 2015

Chciałbym być tym kim Ty jesteś












Przepraszam i nic nie mów więcej
Ja wiem, że zrobiłem źle
Chciałem być tym
Kim byłem i jestem
Lecz przed tobą
Byłem tylko aktorem,
Który gra do nauczonej roli.

Nie pytaj mnie dlaczego?
Byłaś jak suknia biała
A na twej szyi
Spoczywał brylant
Talizman piękna w czystości.

Zrobiłem błąd, przepraszam
Chciałem Ci zaimponować
Dając ten bursztyn z insektem
Był pięknie oprawiony,
Lecz miał tą skazę,
Którą ma ten kto ukrywa
Prawdę o sobie.

Odchodzisz ode mnie
Jak ptak ze złamanym skrzydłem
Szukając ratunku u ludzi
Z szlachetnym sercem,
Którzy potrafią poświęcić się
Dla innych nie uwłaszczając sobie.
Ich ludzkich słabych nawyków.

Przepraszam i jeszcze raz przepraszam
Weź ten bukiet białych róż
I połóż je na grobie swych rodziców,
W podzięce za czystość w wychowaniu
Ciebie...

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.07.24




wtorek, 21 lipca 2015

Opowieść gminna

Piorun z jasnego nieba
Uderzył w dach stodoły
Zapaliło się siano i zboże
A łuna rozświetliła wioskę.

Wszyscy pobiegli na ratunek
Tylko jeden chłopiec
Przyglądał się z daleka
Jak gore w wiosce i w łbach.

Minęły lata On wydoroślał
I nikt już nie pamiętał
Jak paliła się stodoła
Tylko On zapamiętał
Kto podpalił stodołę.

Pewnego razu spotkał podpalacza
I pewnym głosem zapytał
Dlaczego się nie przyznałeś?
On spojrzał na niego i powiedział.

A kim Ty jesteś?
Zwykłym człowiekiem
Ja zaś wójtem gminy
I co mi zrobisz
Gdy ja rządzę gminą.

Przeprosił grzecznie i dał mu
Złoty łańcuch,
Który zdjął ze swojej szyi
I wyjechał z kraju,
By móc świadczyć po jego śmierci.

Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2015.07.21

poniedziałek, 20 lipca 2015

Twoja miłość to sprawiła

Tyle słów, lecz trudno wyrazić
Jak bardzo Cię kocham
Choć na świecie tyle łez
Ja wiem, że obronisz mnie.

Tak chciałbym spotkać Cię
Powiedzieć to co myślę
Tak chciałbym kochać Cię,
By miłość przekazała bez słów
Ile krzywd spotkało mnie.

Nie pytaj się mnie
Czy byłem wierny?
Ty dobrze wierz,
Ze przecież życie nauczyło mnie
Tak iść by dojść do celu.

Choć nieraz zbaczałem z drogi
Choć nieraz okłamałem Cię
To jednak twa miłość
Zawsze kierowała mnie,
By iść tak jak ty chcesz.

Teraz lat mi przybyło
I wiem co to krzyż,
Lecz przecież bądź miłosierny
Jak ja gdy naśladowałem Cię
Przebaczając tym,
Którzy złamali serce me.

A kiedy stanę u wrót twoich
Przemilczę co to ból
Bo wiem, że będę zdrowy
I mówił jak twój wierny
Po to by żyć z Tobą.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.07.20