piątek, 18 grudnia 2015

Kochanie czemu..

Kochanie czemu nie umyłaś mięsa!?
Przecież umyłam w zlewozmywaku...

Autor Jacek Marek Krawczyk
2015.12.18

środa, 25 listopada 2015

Zgodne małżeństwo

Gdy wstała moja druga połowa
Wstałem razem z nią
Ja zaśpiewałem zwrotkę
Jak dobrze wstać skoro świt
A ona krzyknęła obudź się
I gromkim głosem zaśpiewała
Kiedy ranne wstają zorze.

Jeszcze oczów nie otwarłem
Już wybuchnął między nami spór
Ona myślała o Niebie
A ja o trudzie tu na Ziemi.

Proszę grzecznie uspokój się
Czas zawinąć rękawy
I iść do pracy
Zarobić na chleb

Jak nie wrzaśnie
Jak nie krzyknie
Ty bezbożniku
Chcesz jak Adam
Żyć na ziemi
Aby zaspokoić swoją chuć.

Ja jej na to mówię słodko
Wiarą nie przybędzie ci
Ani kasy ani chleba
Tylko wieczny krzyż.

I tak od słowa do słowa
Razem doszliśmy do zgody
Jedno dba o więź z Bogiem
Drugie dba o chleb
A w niedzielę idziemy razem do kościoła
By związek nasz nie rozpad się.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.11.25

poniedziałek, 23 listopada 2015

środa, 11 listopada 2015

Nie było Ciebie tyle lat-Skecz

nie było ciebie tyle lat
myślałam że nie wrócisz już
poukładałam sobie świat
i nie zostawię tego już
Zosiu o kim ty śpiewasz?
O swoim drugim ja
Chcę sobie podwyższyć swoje ja nie zapominając od drugim ja
Ja wiem studiowałaś psychologię, ale ty mnie nie okłamuj
Zaraz mi powiesz, że ja sobie podwyższam swoją świadomość
kreując ja ze swojej świadomości.
Przecież wież, że wyszłam za ciebie ponieważ poprzedni wyjechał i...
I nie powrócił
Ty mnie za słowo nie trzymaj. Robisz z tekstu piosenki od razu skandal.
Ty się teraz nie wypieraj podpisałaś i masz być mi wierna.
Wierna! Tyś chyba oszalał. Wierna to ja jestem kontraktowi, 
który oczywiście dałeś mi do podpisania.
Więc kochasz czy mnie nie kochasz psia mać!?
Kocham swoje ja które doświadczyłam w czasie moich przeżyć.
Teraz wiem wyszłaś za mnie bo mam pieniądze.
I ty to nazywasz majątek, który posiadasz. Dwa mercedesy. 
Jedna willa i kochanka!
Teraz przesadziłaś.
Ja przesadziłam! To czemu podpisać mi kazałeś kontrakt?
Ze względu na majątek który posiadam.
A to ci heca przecież wszystko przepisałeś na wspólnika
 i zostali my goli więc wybacz.
Tylko jemu mogłem zaufać, żeby uciec przed skarbówką.
No tak mi nie ufasz, a swojemu kochankowi to zaufałeś, 
ale muszę ci powiedzieć, że odchodzę od ciebie.
Odchodzisz, a to do kogo!?
Do twojego kochanka. Tak mi przypadł do serca, 
że mi zaufał i przepisał na mnie majątek
Nie wierzę.
Uwierzysz gdy przeczytasz swój kontrakt w którym było napisane. 
Jak zbankrutuję to jesteś wolna.
Psia krew zapomniałem, że tak mnie potraktujesz.
Wybacz, ale na odchodnym zaśpiewam ci.
nie było ciebie tyle lat
myślałam że nie wrócisz już
poukładałam sobie świat
i nie zostawię tego już.  
Autor Jacek Marek Krawczyk 
Kraków 2015.11.11