wtorek, 21 lipca 2015

Opowieść gminna

Piorun z jasnego nieba
Uderzył w dach stodoły
Zapaliło się siano i zboże
A łuna rozświetliła wioskę.

Wszyscy pobiegli na ratunek
Tylko jeden chłopiec
Przyglądał się z daleka
Jak gore w wiosce i w łbach.

Minęły lata On wydoroślał
I nikt już nie pamiętał
Jak paliła się stodoła
Tylko On zapamiętał
Kto podpalił stodołę.

Pewnego razu spotkał podpalacza
I pewnym głosem zapytał
Dlaczego się nie przyznałeś?
On spojrzał na niego i powiedział.

A kim Ty jesteś?
Zwykłym człowiekiem
Ja zaś wójtem gminy
I co mi zrobisz
Gdy ja rządzę gminą.

Przeprosił grzecznie i dał mu
Złoty łańcuch,
Który zdjął ze swojej szyi
I wyjechał z kraju,
By móc świadczyć po jego śmierci.

Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2015.07.21

poniedziałek, 20 lipca 2015

Twoja miłość to sprawiła

Tyle słów, lecz trudno wyrazić
Jak bardzo Cię kocham
Choć na świecie tyle łez
Ja wiem, że obronisz mnie.

Tak chciałbym spotkać Cię
Powiedzieć to co myślę
Tak chciałbym kochać Cię,
By miłość przekazała bez słów
Ile krzywd spotkało mnie.

Nie pytaj się mnie
Czy byłem wierny?
Ty dobrze wierz,
Ze przecież życie nauczyło mnie
Tak iść by dojść do celu.

Choć nieraz zbaczałem z drogi
Choć nieraz okłamałem Cię
To jednak twa miłość
Zawsze kierowała mnie,
By iść tak jak ty chcesz.

Teraz lat mi przybyło
I wiem co to krzyż,
Lecz przecież bądź miłosierny
Jak ja gdy naśladowałem Cię
Przebaczając tym,
Którzy złamali serce me.

A kiedy stanę u wrót twoich
Przemilczę co to ból
Bo wiem, że będę zdrowy
I mówił jak twój wierny
Po to by żyć z Tobą.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.07.20





niedziela, 19 lipca 2015

Jest miłość i są przyjaciele

Jest miłość i są przyjaciele,
Lecz dalej szukam
Tej miłości, którą każdy pragnie
Tą natchnioną,
Tą wymarzoną,
Tą czystą.

Gdy nagle stanąłem
I zobaczyłem światło
Oślepiło mnie nie miłosiernie
I co! i znowu
Jestem człowiekiem
Takim jak wszyscy,
Który przeżył pół wieku

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.07.19




czwartek, 16 lipca 2015

Wyznanie poety

Wyznanie poety

Krótszy wydaje mi się dzień
Jeszcze dłuższa noc
Chciałoby się powiedzieć
Zycie ucieka z dnia na dzień
Mimo przeciwność losu.

Nic nie robię, lecz czasu ubywa
Siedzę w domu, nie pracuję
Od czasu do czasu coś napiszę
I nikt się mną nie interesuje
Choć każdy wie, to co ja nie wiem.

Twórczość moja jest interesująca
Ja tak sądzę, chciałoby się powiedzieć,
Ze mam talent, lecz nikogo to nie wzrusza
Wszyscy coś czytają, lecz czy mnie
To ja już sam nie wiem, cisza wokół mnie.

Udowadniać ja nie muszę że poetą jestem
Wszyscy wokół mnie się kręcą
Lecz nikt mi nie mówi
Czy ja dobrze piszę czy źle
Wiadomo lepiej milczeć i tak coś napisze.

Czasami gdy czytam wiersze lub widzę poetę
Myślę sobie, no!, on to poeta pełną gębą
Nic nie napisał mądrego, a chwalą go
Jakby sam był wieszczem
Lecz wokół mnie cisza tak to już bywa.

Więc myślę sobie, ale ja głupi!
Każdy się chyba domyśla dlaczego!?
Pisze na blogu nic nie mam za to
Dlaczego piszę!?.., bo jestem człowiekiem,
Który nie garnie pod siebie jak inni...


Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.07.17