sobota, 4 lipca 2015

Żeby mnie kochali


To nic kochanie
Przecież wież,
Ze miłość jest
Do pierwszego dziecka,
A potem zaczyna się życie.



To przejście z miłości
Do świadomej postawy
Ze kocha się innych,
Żeby mnie kochali.
Tak jak kocha matka syna.

Więc nie roń łez
Weź się w garść
I kochaj bez słów
Pracą wyrazisz to co
Śniłaś za dziecinnych lat.

Rodzina to już klan
Klan to już siła
By stawić czoło
Wyzwaniom jakie niesie
Zycie by przetrwać.

Chodźmy już do domu
I ty córeczko nasza
Choć jeszcze dziecko
To dobrze wie,
Ze bez nas jesteś jak;

Ćma, która szuka światła,
By spłonąć w ogniu
Które jest złudzeniem
Miłości bez rodziców.

Kraków 2015.07.04
Autor Jacek Marek Krawczyk



piątek, 24 kwietnia 2015

Bezpiecznie pod napięciem

Kiedy opuszczam dom
Wtedy zostaje pies.
Kiedy wracam do domu
On bezpieczny jest
Pod napięciem.

Autor tekstu i zdjęcia Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.04.24

piątek, 20 marca 2015

Wiersz liryczny

Zrozum mnie

Mówiłaś do mnie słodko
Żebym zanurzył się w słodkości
I poczuł smak słodyczy
Jaki niesie twój głos
Kiedy czujem gorycz w sercu.

Ukojeniem było słuchać Ciebie
Tak lekko było na duszy,
Ze chciało się żyć
I myśleć o ciasteczku,
Które konsumuję delektując się nim.

Wiem i nie mogę zaprzeczyć,
Ze gdy słucham Ciebie
I gdy przebywam z Tobą
Czujem się lekki jak
Czekolada nadmuchana słodką miłością

I chciało się żyć
I myśleć o Tobie
I chociaż wiem,
Ze miłość słodki ma smak
To przecież zrozum mnie,
Ze nie ma miłości bez wzajemności
Kiedy zamiast czuć smak miłości
Czuję gorycz przy pocałunku.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.03.18


wtorek, 10 marca 2015

Pewnego razu przyjechał wujek z Ameryki

-No.., u was to wspaniale, powiedział bym bitiful

-E, ale w Ameryce to zarabiają kokosy...

-No.., w Ameryce to są kokosy, na palmie...

-Wujek ty nas nie rób w balona przecież waliska pełna...

-No.., tak, lecz tylko przywiozłem wam foldery uzdrowisk z farmakologią...

-A po co to nam?

-No.., chcę biznes rozkręcić w Ameryce...

-To trzeba było od razu mówić...

-No.., to jest moje konto...

-Wujek my też mamy konto...

-No.., w Ameryce to bezpiecznie robić biznes...

-Ale za nasze pieniądze...

-No.., na tym polega wolność w Ameryce...

-Wchodzimy w to...

-Wenkiju weri macz, wiedziałem, że na was można liczyć...

Autor skeczu Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2015.03.10