sobota, 10 stycznia 2015

Osiągnąć swój cel

Kiedy się śpieszyłem
To przyhamowałem i pomyślałem
Ze kiedy osiągnę swój cel
To przyjdzie czas oczekiwania
Na spełnienie się życzenia

Tak pragnąłem dotrwać do końca
Mimo przeszkód na mojej drodze
Złośliwość rzeczy martwych i ludzi
I ta odrobina szczęścia,
Któremu trzeba pomóc by dotrzeć

A kiedy postawiłem nogę
Na nieznanym lądzie
To uwierzyłem, że można
Osiągnąć swój cel
Tylko trzeba go mieć.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.01.10


czwartek, 8 stycznia 2015

Powolne umieranie dla innego

                                 Autor zdjęcia Jacek Marek Krawczyk  Kraków 2015.01.08


Powolne umieranie dla innego

A kiedy nadejdzie starość
Zatrzymaj się na chwile
I spójrz co zostawiasz dla innych
Tak jak kwiat,
Który czyma soki dla innego,
By mógł rosnąć normalnie
Bez przykrych przypadków
Umierając powoli tracąc soki
Które zbierał w czasie swojego życia
Dla swojego następcy.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.01.08



poniedziałek, 5 stycznia 2015

Przeciez warto

Przecież warto

A kiedy zrozumiesz mój błąd
To bądź wyrozumiała i mów,
Jak szukać sposobu by móc
Powiedzieć, że przecież warto
Nie palić mostu gdy jest powódź.

Wybacz i zaufaj mi i sobie
Jak szczeniak suce i psu
Tak przecież każdy błądzi
Jak nie zna swojego przeznaczenia
Gdy wpadł wir rwącej burzy

Słońce wyjrzało za chmur
Wody opadły i pokazał się ląd
Wstąpiła we mnie nadzieja,
Ze grzech nie zagłuszy sumienia
Gdy serce ma się czyste.

Autor Jacek Marek Krawczyk


Kraków 2015.01.02

środa, 31 grudnia 2014

Sylwester 2014/2015

Swiatlo rozjasnilo moje oczy
Cud, zamiast widziec tunel
Ja zobaczyle ja
Ta z ktora przywitam Nowy Rok

Slowa w taki dzien nabraly polysku
Jeszcze bardziej blyszczaly gdy
Uslyszalem je w piosenkach diskopolo
Jak mozna wyrazic milosc
Nie kochac, a byc kochany.

Ksiezyc rozjasnil nasz pokoj
Swieca nadala romantyzmu,
A my jak dzieci bawilismy sie
Tanczac i pijac wino.

Czas otworzyc szampana, wybila dwunasta
Zyczenia sobie zlozylismy
I zamiast isc do spania
My rozpoczelismy dyskusje

Slowa nabraly sensu
Czar prysnol i przyszlo zyc
Tak czlowiek potrafi
Z radosci przejsc do rosadku,
By moc powiedziec
Jam gotow wybaczyc
Tym, ktorzy uwierzyli klamstwu.

Teraz mysl nowa wylegla sie,
Ze niema grzechu bez czynu
Wiec postanowilismy w Nowym Roku
Pojsc droga jaka wyznaczylismy
Mowiac wprost
Ze ksiadz na pewno nie grzeszy
Gdy msze odprawia dla wiernych.

Wiec obydwoje sobie zyczylismy
Wszystkiego co dobre wokol otacza nas
Zdrowia i wiary, ze przeciez
Gdy nie ma Boga na ziemi
To napewno jest w nastepnym zyciu.

Autor jacek Marek Krawczyk
Krakow 2015.01.01