niedziela, 13 maja 2012

Opoko ma miłość

Opoko ma miłość

Opoko ma w nim źródło
Czyste i zdrowe niczym sól
Tak potrzebna do życia
Jak wyznanie przed Tobą
Co ukrywa ma myśl mętna.


Serce płomienne niczym miłość
Dar od Ciebie ku pokrzepieniu
Ostudzając żar jaki płonie
Gdy żądza nadaje rytm życia,
Lecz nie wierzącego, a grzesznika.


Tak, myśl drąży jak kropla wody
Spływając z gór okrytych błękit,
Że nim dojrzeję i zrozumiem
Brama Niebios otworzy się
Dla Tych którzy krzewią w sobie miłość.


Miłość płomienną jak ognisko
Miłość domowego wzrastania
Z Tobą Jezus dla dobra
Czystości mego sumienia
I serca płomiennego jak Miłość.
                                                          Krakw 2012.V.13
                                                Autor Jacek Marek Krawczyk

czwartek, 10 maja 2012

Wyznanie


Wyznanie

Kiedy wzrosłem niczym las
Stałem się tak jak inni
Mimo że korzenie zapuszczam
W tą glebę nieobcą mi
Zawsze inny zasłoni słońce.

Pierwszeństwo nie tkwi w pięknie
Pierwszeństwo tkwi w tym
Co wysiejesz nim dorośniesz
By móc wezwać na pomoc
Tych co widzą w Tobie moc.

Moc jaką daje siła przetrwania
Mimo kłód podstawionych przed tobą
Aby zniszczyć twą aureolę
Jaka rozbłysła nad twoją głową
Dając pierwszeństwo przed innymi.

Więc nie lękaj się
Przeciwnościami losu
Im bardziej zahartowany
Tym bardziej mądrzejszy
Od tych co uciekają przed sobą.

Ucieczka przed sobą
Wskazuje jak oddalony
Jesteś od przeznaczenia
Tych co uwierzyli w Ciebie
I tych co widzą to co
Nie jest twoim przeznaczeniem.

Dlatego nim wzrośniesz
Jak drzewo w lesie cnót
Pamiętaj, że im głośniej
Szumi o tobie Bur
Tym bardziej rozrośniesz
Jak Dąb, który jak wzór
Dla młodszych,
Którzy widza w Tobie piękno.

Kraków 2012.V.10
Autor Jacek Marek Krawczyk

wtorek, 8 maja 2012

Więc zamilcz i porzuc


Więc zamilcz i porzuć

Jesteś jak gliniany dzban
Który wodę nosi
Lecz nikt nie pije
Gdy pragnienie ukoi
Serce łaknące miłości.

Oj Oj Oj pragnę Cię
Lecz wrze jak w garnku
Mimo to studzi mnie
Ten jeden błysk w oku.
Jaki przyciąga mnie.

Rzucę się wir twych rąk
Zaślubię niczym wiatr,
Który tańczy wokół nas
Chcąc nadać rytm
Melodii jaki szumi las.

Tak pragnę miłości we dwóch
Chociaż nikt nie woła
Ja kocham Cię
Tylko bicie serca czuć
Nadając rytm tam tam i buch.

Glinianego dzbana o bruk
Rozlewając wodę życia,
Która nie ugasiła pragnienia
Mimo słów moich kocham Cię
Jak ptak wznosząc się do chmur.

Więc zamilcz i porzuć
Tak jak matka pisklę swe
Kiedy w dorosłe życie idzie
Przez świat jaki wyrosło
Mając ten dar miłości do innych.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2012.V.8


Zaproszenie na wystawę



                                                           Autor zdjęć jacek marek krawczyk

Dziś konkretnie mówiąc w dniu 8 maja 2012 roku poszedłem na wystawę akwarel namalowanych przez Janusza Janasa. Wystawił On w sumie 30 akwarel, które przedstawiały dzisiejsze Bieszczady. Wybrałem tylko jedną akwarelę, która odzwierciedlała kadr Bieszczad oddając obraz nie skłamał bym olejny jak się patrzyło z pewnej odległości i realistyczne zdjęcie odbite w lustrze, tak była doskonale namalowana.  Trudno jest wyrazić pejzaż natury w obrazie. Jednak oglądając akwarele nie szukałem wiernej kopi kadr, lecz kadr obrazu namalowany na papierze.  Jak widzicie powyżej pejzaż nadaje barwy jesienne i prostotę widzenia piękna w tym jednym spojrzeniu na które nieraz patrzymy, a nie widzimy piękna tego kadru ponieważ nie mamy duszy artysty. Jednak gdy widzimy te ujecie na obrazie zaczyna do nas dociera, że piękno nie szuka się tam gdzie ktoś nam powiedział, a szuka się tam gdzie oczy potrafią ocenić i dać impuls do mózgu, aby utrwalić ten niezapomniany obraz który nas zachwyca w naszej wyobrazi-ni i w rzeczywistości jeżeli powrócimy w to same miejsce i o tej samej porze. Tak więc jeżeli przystaniemy tam gdzie nas coś zachwyca i chociaż jest to banale jednak pobudza nas do życia... Autor jacek marek krawczyk