wtorek, 3 listopada 2015

Bądź szczęśliwy w naszym mieście

Przechodniu spójrz na miasto
I przystań pod Wawelem
Bądź szczęśliwy
Gdy wita cię Kraków
Nie przejmuj się niczym,
Ze wydasz pieniądze
Kiedy szczęśliwy jesteś.

A kiedy w kafejce
Będziesz pił kawę
Zobacz ile wokół ciebie
Jest ślicznych kobiet,
Które mieszkają u nas.

Nie przejmuj się niczym
Przecież wiesz,
Ze w naszym mieście
Jest znak dla ciebie
Jak czuć się dobrze
Byś zapamiętał nasz Kraków.

Szukać go można wszędzie
Lecz po co ten trud
Jak wystarczy zapytać nas
Jak poznać to co kryje Kraków
I mieć wiarę w siebie,
Ze przecież po to przyjechałeś
By czuć się ja w swoim mieście.

Łezka w oku się kręci
Świat wiruje wokół ciebie
Choć wyjeżdżasz
Nic się nie martw
My poczekamy na ciebie
Byś razem z nami zatańczył Krakowiaka.
Więc wybacz nie żegnamy cię
I tak powrócisz do naszego miasta

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.11.03

niedziela, 1 listopada 2015

Zaręczyny

Pytam się swojej córki
Cóż taka jesteś szczęśliwa
Ona mi na to rzecze
Jam dzisiaj zaręczona
Tak jak przystało
W związku dwóch osób.

Teraz ja szybko liczę pieniądze
Czy mi wystarczy na ślub
Tak chciałbym zrobić wesele
Na tyle osób ile mam w kieszeni.

Przechytrzyć los to sztuka
Nie dać się z tłamsić
I upaść jak mel
Tak trzeba życie prowadzić
By córka i ja był za pan brat
Z tym co zwie się szczęściem.

Nie śpieszno mi i tak będzie ślub
Po to się młodzi zaręczyli,
By złożyć przysięgę przed Bogiem
By z Bogiem żyć.

Ja to przeżyłem już
Więc nic mnie nie zdziwi
Teraz dumny jestem z córki,
Ze jest rozumna jak ja
I wie czego chce.

Jednak zdradzę wam w sekrecie
Ze wychowanie świadczy o tym
Ze im córka mądrzejsza jest
Tym bardziej naśladuje mnie.

Więc ja się nie martwię,
Ze córka zmienia bieg
Choć kocha innego
To jednak moją miłością jest.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.11.01

wtorek, 20 października 2015

Dziecięca radość

Wokół zima
Za oknem mróz
Przyszła mama
Roztopiła dziecięcy ból

Świat się śmieje
Ja razem z nim
Teraz wiem,
Ze mam szczęśliwe dni.

Tata z mamą mówią mi
Nie płacz jak dorośniesz
Każde dziecko wie
Ze kochać cię będą
Aż do końca swoich dni.

Radość w sercu
Radość w duszy,
że ja dzieckiem jest
Teraz wiem, że mama z tatą
Pragną szczęścia mojego.

Nieraz pragnę
Nieraz chcę,
Lecz nie śpieszno mi
Jam nie głupi (a)
Teraz wiem
Ze rodzice kochają mnie
Aż do końca swoich dni.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.10.23