wtorek, 25 czerwca 2013

Przyjaźń

Komurka dzwoni od rana
Ja szukam po omacku światła
Tak chciałbym żeby On zadzwonił,
Lecz jak kiedy Ona śpi koło mnie.

To nic ciemność rozjaśni przyjaźń
Jaka nastanie gdy świat się zawali
W oparach ciemności bez drogowskazu
Jak Ja, lub My mamy żyć,
By nie zagubić naszego związku.

A razem być z moim przyjacielem
Tak od serca nie bacząc na ubiór,
Który przybliża ludzi,
Lecz nie oszuka przyjaciół.

Więźń rodzina to furtka do przyjaźni
Nim ją przekroczysz sam musisz doznać
Tej radości życia jaka niesie w sobie
Kiedy moja rodzina pragnie mojego szczęścia.

A Ja pragnę tak  otworzyć się na ludzi
Bym mógł wybrać tych co dają mi
Poczucie wartości, która nie zna granicy
Między życiem, a sceną w teatrze
Tak od serca.

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2013.VI.25

niedziela, 23 czerwca 2013

Święto-jańskie

Święto świętem, ale jednak różni się święto od Święta i ja właśnie byłem na takim Świętojańskim Święcie w Niedziele zwykłą w Parafi Św. Jana Chrzciciela na Prądniku Czerwonym w Krakowie w Państwie Polskim. Oczywiście mówię o swoim kraju. Przybyłem z moją towarzyszką Małgosią i.., niewiedziałem czy filmować czy robić fotki. Więc tak imprezę organizowała parafia w/w. Oczywiście byłoby bez sensu wypisywać program imprezy ponieważ ja przeżyłem komunę i teraz jestem resocjalizowany komunista więc co widziałem to wam powiem w jedym wyrazie, było jak na zachodzie powiedzmy w Czenstochowie w Ameryce. Nie wierzycie, ale uwierzchcie gdy wam pokażę reporterskie zdjęcie. pozdrawia Autor Jacek Marek Krawczyk.

Serce

Autor zdjęcia Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2013.VI.23

piątek, 21 czerwca 2013

Pastele słuche

Wstałem rano i o dziwo
Zamiast śpiewać to posmutniałem
Tak zaczeła myśl drążyć,
Że krzyknąłem Ja mam wnuczkę
I czas kupić jej prezent.

Szukam, szukam dni mijają
To za ciężkie to za małe
Chciałoby się rzec zwykły prezent,
Lecz jak zadowolić moją wnuczkę,
Gdy wszystko już dostała.

Myślę sobie trudna rada
Wydam więcej, lecz uszczęśliwiem
Siebie jako dziadka i wnuczkę,
Lecz Ja nie głupi
Przecież to Diabeł mnie kusi.

Wtem gdy już byłem załamany
Sam się zdziwiłem tym obrazem
Patrzę i nie mogę uwierzyć
Tak tanie są kredki słuche pastelowe,
Że trudna rada muszę je kupić.

Ja poeta, lecz Wnuczka dorasta
Więc zanim nauczy się pisać,
Niech maluje jak przystało
Na wnuczkę, która wie,
Że prezent dostała od Dziadka Jacka

Kraków 2013.VI.21
Autor Jacek Marek Krawczyk