Święto świętem, ale jednak różni się święto od Święta i ja właśnie byłem na takim Świętojańskim Święcie w Niedziele zwykłą w Parafi Św. Jana Chrzciciela na Prądniku Czerwonym w Krakowie w Państwie Polskim. Oczywiście mówię o swoim kraju. Przybyłem z moją towarzyszką Małgosią i.., niewiedziałem czy filmować czy robić fotki. Więc tak imprezę organizowała parafia w/w. Oczywiście byłoby bez sensu wypisywać program imprezy ponieważ ja przeżyłem komunę i teraz jestem resocjalizowany komunista więc co widziałem to wam powiem w jedym wyrazie, było jak na zachodzie powiedzmy w Czenstochowie w Ameryce. Nie wierzycie, ale uwierzchcie gdy wam pokażę reporterskie zdjęcie. pozdrawia Autor Jacek Marek Krawczyk.
niedziela, 23 czerwca 2013
piątek, 21 czerwca 2013
Pastele słuche
Wstałem rano i o dziwo
Zamiast śpiewać to posmutniałem
Tak zaczeła myśl drążyć,
Że krzyknąłem Ja mam wnuczkę
I czas kupić jej prezent.
Szukam, szukam dni mijają
To za ciężkie to za małe
Chciałoby się rzec zwykły prezent,
Lecz jak zadowolić moją wnuczkę,
Gdy wszystko już dostała.
Myślę sobie trudna rada
Wydam więcej, lecz uszczęśliwiem
Siebie jako dziadka i wnuczkę,
Lecz Ja nie głupi
Przecież to Diabeł mnie kusi.
Wtem gdy już byłem załamany
Sam się zdziwiłem tym obrazem
Patrzę i nie mogę uwierzyć
Tak tanie są kredki słuche pastelowe,
Że trudna rada muszę je kupić.
Ja poeta, lecz Wnuczka dorasta
Więc zanim nauczy się pisać,
Niech maluje jak przystało
Na wnuczkę, która wie,
Że prezent dostała od Dziadka Jacka
Kraków 2013.VI.21
Autor Jacek Marek Krawczyk
czwartek, 20 czerwca 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)


