czwartek, 20 sierpnia 2015

Tropy

Nie mogłem, powiem wprost
Kochałem, ale już nie kocham.
To nic, przespaliśmy się
To wszystko, odchodzę.

Odchodzisz kochanie!?
To nic, zostanę.
Zamknę za tobą drzwi
I powiem, dobranoc
Spij spokojnie...

Autor Jacek Marek Krawczyk
Kraków 2015.08.20 

wtorek, 18 sierpnia 2015

Wspomnienia z dzieciństwa

Poranny spacer wzdłuż rzeki Wisły
Przypomniał mi uśmiech dzieciny,
Który towarzyszył mi przy zabawie
Rzucając kaczki po rzece Wiśle.

Mewy zaczęły krążyć na de mną
Myśląc o posiłku bo były głodne
Litość wzięła mnie nad nimi
I rzuciłem im moje drugie śniadanie.

Słońce zaczęło mocniej prażyć
Nie chciało się iść do szkoły
Rozebrałem się i zanurzyłem w rzece
Swoje nagie ciało młodzieńcze.

Wspomina te chwile idąc wzdłuż Wisły
Podparty laseczką i pomocną ręką
I opowiadam o moim życiu
Jakie związane są z rzeką Wisłą

Aż dziw bierze jak się zasłuchała
Ta moja opiekunka i myślę sobie
Ze to co ja przeżyłem
Nie przeżyje dzisiejsza młodzież.

Choć też młodzi i z fantazją
To jednak czasy inne
I oprawa dzieciństwa
Jest bujniejsza od mojego.

Autor Jacek Marek Krawczyk


Kraków 2015.06.09

sobota, 15 sierpnia 2015

Kot

Szuru buru miał miał
miał miał szuru buru
Jeszcze głośniej miałczę
miał miał miał
Pewno ktoś mi coś da
za szuru buru miał miał miał.

Autor jacek marek krawczyk
Kraków 2015.08.15

piątek, 14 sierpnia 2015

A kiedy będziemy gotowi

A kiedy wzrok podnoszę
I patrzę ci prosto w oczy
Wtedy nieruchomieję
Tak jestem zakochany w tobie.

Napływa płomień miłości
Ciepło rozpala mnie
I pragnę się rozebrać,
Byś kochała mnie.

Iskierka twoja zamieni
Płomień w ogień,
Który rozgrzeje
Serce moje i twoje

Wzniesiemy się do nieba
Wolnością nasycimy się
A kiedy będziemy gotowi
To jak piórko spadniemy na ziemię.

I znów będziemy tak jak inni
Walczący by żyć,
Aby znów wznieś się do nieba
By poczuć miłości ogień.

Autor Jacek Marek Krawczyk

Kraków 2015.08.15