poniedziałek, 25 marca 2013
Palma Palmie nie równa
Miasto moje ma wiele kościołów lecz czasami sam się zastanawiam do którego pójść. Tak się zdaża, że ja jako krakowianin muszę z konieczności iś do tego kościoła, który mi wskażą, no i poszedłem w Niedzielę Palmową do Bazyliki zakonu Franciszkanów z jak się domyślacie Palmą. Oczywiście powód był jeden to konkurs z całą oprawą liturgiczną. Więc tak wyjechałem z osiedla autobusem 105 i myślę sobie pewno bedzie kontrol ponieważ nie skasowałem biletu, lecz nie za siebie a za Palmę, którą chciałem dowieść do Bazyliki. Więc jadę sobie autobusem i... uważam aby komuść nie wybić oka oczywiście Palmą. Muszę się wam przyznać, że tak uważałem, ze nawet gdy mnie kontrolowano to okazując kartę kontroler był tak miły, że starał się nie zniszczyć oczywiście Palmy.No cóż wielkie święto to i nie zapytał się mnie czy mam bilet ważny za Palmę i tak z uprzejmości kontrolerów dotarłem do Bazyliki Franciszkanów opciążony takim niepozornym grzechem. Teraz do rzeczy. Palma, którą n/w zrobili na zajęciach terapeutycznych osoby, ktore chciały się zaangażować swoim czynem zrobieniem Palmy na konkurs jaki zorganizowali Franciszkanie dla DDPS z małopolski. Jak wiecie Palma Palmie nie równa jeżeli jest ich kilkanaście a co inna to ładniejsza. Jury miało większy kłopot w wyborze najpiękniejszej Palmy niż Ja. Nie myślcie sobie, że mówię o swojej, lecz w/w na fotografi. Jedząc chleb ze smalcem i popijając ciepłym barszczem aż mnie zatkało kiedy spiker zaczął czytać, która Palma jest zaszeregowana do nagród jakie były dla uczestników konkursu. Nam całemu zespołowi dostał się dyplom i baran świąteczny. Zdradzę wam zkąd wzieła się Palma na n/w fotografi oczywiście z DDPS mieszącego się przy ul.Sudolskiej 7a. w Krakowie-Polska. Pozdrawia Jacek Marek Krawczyk
niedziela, 24 marca 2013
sobota, 23 marca 2013
Tuwim dla dorosłych
Kiedy obudziłem się w czwartek 7.03.2013 roku zrozumiałem, że czas wziąć udział w konkursie recytatorskim "Tuwim dla dorosłych". Ubrałem się odświętnie ponieważ sami rozumiecie, że jury jak mówi przysłowie będzie mnie witało po ubiorze, a żegnać po rozumie. Przyszedłem do MDDPS przy ul.Sudolskiej 7a w Krakowie i niestety przed moim występem dano mi plik wierszy Tuwima. No cóż myślę sobie wybiorę drogą losową wiersz z pliku kartek i będę recytował przed jury. Więc wylosowałem wiersz pod tytułem "Sen" oczywiście Juljana Tuwima i ups co tu zrobić, żeby jury nie usneło przy mnie. Jak się domyślacie wiersz krótki, ale zato dużo kropek, przecinków, myślników i nawiasów. No tak myślę sobie według listy jestem dziewiąty więc jury będzie trochę uduchowiona wierszami Tuwima i może nie zaśnie jak będę recytował. No i tak sucham i myślę nad tym co chciał wyrazić Tuwim w tym wierszu. Po przeczytaniu doszedłem do wniosku, że pewno poeta chciał powiedzieć, że śpiąc można doświadczyć spotkania z Muzą i być uduchowiony po przebudzeniu. Więc myślę i czekam, a tu nagle prowadząca pani Bogusia zapowiada mnie. Wyszedłem na scenę usiadwszy za stołem popatrzyłem na mikrofon i zacząłem recytować "Sen" Ponieważ sami wiecie, że ja się sam ocenić nie mogłę więc cierpliwie czekałem przy kawie i ciastku na ogłoszenie wyników szanującego się jury. No i stało się wytrzeszyłem oczy ponieważ usłyszałem swoje nazwisko po pierwszym miejscu. Kiedy przedstawiciel jury powiedział, że nie usnął przy moim recytowaniu to się bardzo ucieszyłem i zaskoczony drugim miejscem odebrałem nagrodę książkę Liryki najpiękniejsze oczywiście polskie. No cóż i to wszystko trwało trzy godziny i tak może być, że trzy godziny sprawi, że można czuć się dowartościowany. pozdrawia jacek marek krawczyk
Subskrybuj:
Posty (Atom)

