Był sobie dziad, który zajmował się wyciąganiem królików z cylindra. Pewnego razu, a było to na wiosnę występował przed publicznością w teatrze imieniem króla Wielkiego, a tylko dlatego ten teatr się nazywał tak ponieważ On sam Król Wielki urodził się w nim. Dziad iluzjonista wyszedł na scenę i ustawił trzy pudła pod którymi były trzy króliki. Cała widownia widziała jak Dziad iluzjonista przykrył trzy króliki trzema pudłami. Więc tak trzy pudła i trzy króliki i pyta się widowni Dziad iluzjonista gdzie są teraz te trzy króliki. Widownia rykneła jednym głosem pod pudłami. Dziad iluzjonista podniósł jedno pudło, a podnim nic nie było. Następnie podniósł drugie pudło, a podnim też nic nie było. Nagle cała sala zamarła ponieważ zostało trzecie pudło, a już znikneły dwa króliki. Więc tak Dziad iluzjonista pyta się widowni czy pod trzecim pudłem jest królik? A widownia churem tam nie jeden a trzy króliki są, a Dziad iluzjonista na to jeszcze tak nie było, aby trzech króli rządziło i podniowszy trzecie pudło widownia zobaczła już nie królika, a królewicza zwanego Wielkim skrybem nazwanego tak ponieważ co napisał to do szuflady, a co powiedział to się spełniło. A morał tej powieści jest taki nie mów tego co nie jest napisane w księdze...Autor jacek marek krawczyk
sobota, 9 lutego 2013
wtorek, 15 stycznia 2013
Oj 13!
Oj ten 13! Nie mineło kilka dni i znowu 13 dla mnie. Zostałem zaproszony i to przez kogo dziewczynę niechwaląc się moją rówieśnicę. Myślę sobie jest okazja to i się zabespieczę i poszedłem do niej z prezentem kluskami na parze takie to czasy Oj 13! Wszystko sło po mojej myśli gdy nagle pyta się mnie czy napiję się cherbaty z cytryną czy kawę. Ja oczywiście jak s^ę domyślacie poprosiłem o cherbatę, ale bez cytryny z 4 łyżeczkami cukru dodając ponieważ lubię słodką. Dziewczyna długo była w kuchni, a ja czekałem oglądając TV w której był serjal M jak miłość z wypiekami na licach. Przyszła i podstawiła mi cherbatę przed nosem w szklance na spodeczku. Patrzę i nie mogę uwierzyć widzę jsną cherbatę więc pytam się czy z cytryną ona słodkim głosem mi mówi, że bez cytryny i w najlepszym gatunku strong -czarna. Ja spojżałem na cherbatę i zrobiłem taką minę, że dziwczyna przygasła i mówi, że ją głowa boli i musi się położyć. Więc ja będąc dżentelmenem mówię to ja sobie już pujdę licząc na to, że będzie protestować. A Ona mówi wybacz, ale ja piję cherbatę cienką i myślałam, że ty tesz taką lubisz. Oj 13! muszę wam powiedzieć, że znowu przez głupią cherbatę nie byliśmy DOPASOWANI. Autor jacek marek krawczyk
poniedziałek, 14 stycznia 2013
Ostrzyżyny barana
Fryzjer strzyże barana, a baran ryczy. Podchodzi staruszka i pyta fryzjera. "Do skóry go Baca wystrzyżecie?" No nie jeszcze nie upadłem na głowę trochę wełny zostawiem. A Ja Ja chciałam powiedzieć, że Baran baranem, ale Ja Ja też bym zostawiła na następny rok.
Autor jacek marek krawczyk
Autor jacek marek krawczyk
sobota, 5 stycznia 2013
Z myślą o Edith piaf
Z nim przez miłość w cierpieniu
Oddałabym życie, lecz trzeba żyć.
Myśl ma ulotna, lecz miłość trwa
Choć życie krótkie tak bywa gdy kocha
Kobieta o sercu kruchym jak grad.
Nie porzucaj wspomnień choć łza spływa
Nie szukaj tego co niema w nutach
Śpiew łagodzi rany tak żyć by kochać.
Ulotna bywa treść gdy niema w sercu Jego
Nim widz odda serce mi
Ja błądzę jak Anioł w ciemnościach życia
Muza moja drąży odsłaniając treść
Tak śpiewać potrawi Edith Piaf.
Nie porzucaj wspomnień choć łza spływa
Nie szukaj tego co niema w nutach
Śpiew łagodzi rany tak żyć by kochać.
Pożegnać przyszło mi tych bliskich sercu mi
Więc niepłaczcie krew ostudzić trzeba
Tak rana zabliźni się
Jak miłość zawarta w tonach mych
Mimo że cios zadano mi
Ja kocham by przetrwać śpiewając.
Nie porzucaj wspomnień choć łza spływa
Nie szukaj tego co niema w nutach
Śpiew łagodzi rany tak żyć by kochać.
Kraków 2013.01.5 Autor Jacek Marek Krawczyk
Oddałabym życie, lecz trzeba żyć.
Myśl ma ulotna, lecz miłość trwa
Choć życie krótkie tak bywa gdy kocha
Kobieta o sercu kruchym jak grad.
Nie porzucaj wspomnień choć łza spływa
Nie szukaj tego co niema w nutach
Śpiew łagodzi rany tak żyć by kochać.
Ulotna bywa treść gdy niema w sercu Jego
Nim widz odda serce mi
Ja błądzę jak Anioł w ciemnościach życia
Muza moja drąży odsłaniając treść
Tak śpiewać potrawi Edith Piaf.
Nie porzucaj wspomnień choć łza spływa
Nie szukaj tego co niema w nutach
Śpiew łagodzi rany tak żyć by kochać.
Pożegnać przyszło mi tych bliskich sercu mi
Więc niepłaczcie krew ostudzić trzeba
Tak rana zabliźni się
Jak miłość zawarta w tonach mych
Mimo że cios zadano mi
Ja kocham by przetrwać śpiewając.
Nie porzucaj wspomnień choć łza spływa
Nie szukaj tego co niema w nutach
Śpiew łagodzi rany tak żyć by kochać.
Kraków 2013.01.5 Autor Jacek Marek Krawczyk
Subskrybuj:
Posty (Atom)