niedziela, 23 września 2012

Tak potężny a ukoił serca

Słonecznik

Jaka zazdrość tkwi w słońcu
Kiedy wybucha z gniewu
Ono wygasa, a ziemia żyje
Tym jak słońce promieniuje
Choć wie, że zniszczyć może.

Piękno nie tkwi w zniszczeniu
Piękno tkwi w zamianie
Siły zła na siły dobra
Tak by można było powiedzieć
Tak potężny, a ukoił serca.

Kraków 2012.IX.23 Autor Jacek Marek Krawczyk





sobota, 15 września 2012

Piosenka religijna

Zostań przy mnie choć na chwile
Podaj rękę i poprowadź
Tak chciałoby się mieć oparcie
W tym kto daje ten promyczek słońca
By bym wierzył aż do końca.

Tobie wyznam me sekrety
Tobie wyznam całą prawdę
I choć nieraz serce boli
Nie opuszczasz mnie
Tak miłością kochasz mnie
Że tylko Ty rozumiesz mnie.

Ufam Tobie całym sercem
Tak myśl szuka Ciebie
Kiedy i w dzień i w noc
Idziesz ze mną drogą
Którą sam wybrałem
Lecz nie opuszczasz mnie.

Jeszcze jedno spojrzenie
Bym uchwycił obraz Twój
By nazawsze w mej pamięci
Pozostał ślad jaki pozna
Ten co wierzy
Choć nie widział a pokochał.

Kraków 2012.IX.16 Autor Jacek Marek Krawczyk


niedziela, 9 września 2012

Podwójne oczy

Podwójne oczy

Historia czas przemijania
Zwrok im starszy
Tym myśl głębsza
Tak założyłem okulary
I widzę to co młodość zasłaniała.

Gest wyraża wiek
Myśl wyraża wiek
Rosądek wyraża myśl,
Lecz tak cie widzą
Jakie masz okulary.

Banał, lecz to prawda
Tak to oznaka uzależnienia
Już nie od ludzi
A od wygody by ulżyć starości
Tak ratujesz się przed demencją.

Więc niemartw się
Tylko myśl jak zdobyć szczyt
By móc powiedzieć
Jam choć stary, lecz Duszą młody.

Kraków 2012.09.10
Autor Jacek Marek Krawczyk



środa, 29 sierpnia 2012

Wakacje i po wakacjach w Polsce-prognoza

Lato w Polsce jest bardzo krótkie więc wcale się nie martwiłem gdy zamiast odpoczywać pracowałem. Pracowałem i zarabiałem, ale niestety mimo wypłaty musiałem w sierpniu pożyczyć na czynsz. Teraz sobie odpoczywam i myślę sobie no tak pracowałem i zarabiałem, ale mimo tego musiałem pożyczyć na czynsz więc pytam się samego siebie dlaczego do tego doszło, że byłem dziadem i dalej jestem dziadem mimo tego, że pracowałem. Wspominając sobie wakacje doszedłem do wniosku, że pracując wzrasta budrzet domowy. Więc tak pracujesz wydatki rosną no i co, ano mamy coraz większą inflację i złotówka traci na wartości. Więc tak będziesz pracował, ale z biegiem czasu będziesz odczówał coraz większy głód gootówki. Teraz rozumiem melów, którzy nic nie mają a chodzą uśmiechnięci ponieważ oni pracują i też im brakuje już nie do pierwszego a do półlitrówki dlatego przeżucili się na piwo bo jak sami mówią naważyli piwa i dlatego są melami. Kończę już i pozdrawiam Autor Jacek Marek Krawczyk