niedziela, 24 kwietnia 2011

Sędzia mataczy....

Wszyscy wiedzą, że mam pomysły jakie nie spotyka się na świecie, lecz już nim zacząłem Oni piszą to co ja wymyśliłem... Wiec się pytam po co ten blok i dla kogo..? Dla idiotów... Autor Jacek Marek Krawczyk

sobota, 23 kwietnia 2011

Zofia i ksiądz

Już jest ten dzień kiedy po raz pierwszy zobaczyłem Ją... Zofię.., Tak, tak, ta twoja filozofia mądrości Zofia. Wiesz ja na prawdę uwierzyłem, że w tym jest jakiś boski zamiar, aby Zofia była mądrością moją. Wiesz powiem Ci na ucho Ja też widziałem Zofie, lecz nie mądrość a primadonnę.., Wiem wspominałeś mi o tym. Jest jakieś pokrewieństwo między piekę a mądrością Zofii.., No tak, ale ja mówię o primadonnie z Psychiatryka rozumiesz piramdonna... Mówisz o tej aktorce, która zaczynała karierę w kółka różańcowym a skończyła na scenie Wielkiego teatru narodowego w tej sztuce dramatycznej pt; Zofia i miasto wiecznej mądrości Sofia..." Tak tak o tej aktorce, ale teraz to ona dopiero pokazała na co ją stać została primadonną psychiatryka tak świetnie gra, że nie uwierzysz zdrowa jak ryba śniąca, ale za to ubiera się jak primadonna i tak śpiewa ładnie, że wszyscy pacjenci ją słuchają i o dziwo wszyscy spokojni ponieważ chodzi pielęgniarz i mówi słuchajcie Zofii jak ładnie głośni swoje posłanie w sztuce miłości śpiewu do ukochanego jej najdroższego męża pochowanego w Myślenicach.., rozumiesz myśli jak Zofia.., i nie wiadomo.., jak lekarz zadają jej pytanie; Jeżeli mężczyzna ma dwa jaja to ile jaj ma kura..? i co ona na to odpowiada dwa.., a jaka jest odpowiedź . No domyśl się! No dwa.., e tam ile zniesie. taka jest ta Zofia...pozdrawia autor Jacek Krawczyk

czwartek, 21 kwietnia 2011

"Męska rzecz"

Męska rzecz

Męska rzecz




Kiedy byłem w księgarni to spojrzałem i nie uwierzycie zobaczyłem półnagiego mężczyznę na okładce i ten tytuł „Męska Rzecz" autora Adama Millera. Nic myślę sobie spojrzę, przekartkuje i zobaczę te fotki tego no jak tam go nazwać zaganiacza. Więc rozglądam się na wszystkie strony i już wziąłem książkę do ręki gdy nagle ukazał się pan z ochrony czego to nie wiem ,ale spojrzał na m nie jakbym chciał posiąść na własność tą książkę. Więc myślę sobie no cóż złapany na gorącym uczynku to i muszę kupić tą wybraną prze ze mnie książkę. Ale nagle zaiskrzyła we mnie myśl zobaczę i kupię, a tu nagle zdziwicie się sami w foli zapakowane. Jednak stróż ochrony nie spuszczał zemnie wzroku i co.., musiałem kupić w opakowaniu jak kota w worku. Teraz krótko o książce. Obrazki są, ale dla artystów do natchnień. Natomiast samo pismo jest pisane w wykładni jednoosobowej czyli narrator opisuje tą część ciała która jest ukryta w majtkach. Musze dodać, pisany wykład jest paro częściowy czyli książka ma rozdziały od początków narodzin kultury Fallusa do dzisiejszych czasów czyli penisa. Więc mówiąc wam szczerze książka liczy 253 strony, a przeczytałem ją w dwa dni taka była ciekawa, l tak mógłbym pisać o naganiaczu, aleja nie piszę książki ponieważ ona już jest napisana więc wam ją polecam jeżeli chcecie poznać tajemnice tego diabła odwiecznego ukrytego lecz odsłoniętego w scenie intymnej penisa tak drogiego dla mężczyzny, że zwie go klejnotem z.., to już musicie sami przeczytać w tej książce którą wam polecam.., pozdrawia jacek krawczyk autor